Lampa podłogowa - dla zbieraczy - łowców.

05 listopada 2019
Lampa podłogowa - dla zbieraczy - łowców.

Podobno jesteśmy zbieraczami-łowcami. Tak przynajmniej twierdzą naukowcy, którzy badają przeszłość i narodziny człowieka. Choć dziś nie zbieramy jagód w lesie, żeby przeżyć i nie gonimy królika po sawannie, to pewne nawyki zostały nam chyba do dziś. Spójrzmy na przykład na lampę podłogową. To trochę synonim naszego wieczornego odpoczynku po całodziennym uganianiu się z włócznią. Siadamy wygodnie w fotelu, a światło lampy podłogowej delikatnie ogrzewa nam głowę. Światło odpręża, koi skołatane walką nerwy, odstrasza biegające w głowie wilki i latające wokół duszy insekty. Zbieracz-łowca korzystał ze światła ogniska, aby pograć na bębnie, wyryć na ścianie jaskini wizerunek jelenia lub aby posłuchać opowieści najstarszego rodu „jak to onegdaj przed potopem bywało”. Spełniał się po prostu kulturalnie. Dziś siadamy przy lampie podłogowej, aby poczytać, porozmawiać, pograć w ulubioną grę lub utkać kobierzec (dla bardziej zaawansowanych). Łowcza-zbieracz liczył paciorki z zębów niedźwiedzia, my przeglądamy i liczymy rachunki. Łowca-zbieracz wykonywał taniec na cześć bóstwa-księżyca w pełni, my wpatrujemy się z podziwem w świecący ekran telewizora i bohatera wieczornego show. Łowca-zbieracz oddawał się przy ognisku umizgom (choć raczej niewyszukanym… mogło wystarczyć kilka chrząknięć), my budujemy lampą nastrój podczas wieczornej kolacji. Krótko mówiąc, łowca-zbieracz tkwi w nas do dziś. Lampa dekoracyjna nie jest oczywiście jedynym tego dowodem. Nie rozpisując się na ten temat wspomnijmy tylko o kobiecych zakupach lub o męskich wyprawach i „sprawdzaniu się w terenie”. Jesteśmy łowcami-zbieraczami i nic tego nie zmieni. Dlatego mówimy: lampa podłogowa to dobry wybór – wasze geny będą zadowolone. Ale czy jest coś jeszcze?    

Lampy podłogowe czarne, czy lampy podłogowe białe?

Żeby nie był tak nomen omen prymitywnie jest coś jeszcze: wasz gust. Lampy podłogowe czarne, czy lampy białe? A może zielone? Ze szkła, z plastiku, z drewna, czy z aluminium? To już jest kwestia waszego gustu i upodobań. I charakteru wnętrza. Bo lampy podłogowe nie tylko budują nastrój, ale także zdobią. Niektóre z tych lamp to naprawdę prawdziwe designerskie perełki. Dla nich stworzono osobną kategorię lamp – podłogowe lampy dekoracyjne.

Przez klientów lampa podłogowa wybierana jest najczęściej jako lampa do wykonywania określonego zadania. Bo to lampa typowo zadaniowa. Doskonale sprawdzi się podczas przeglądu prasy i wykonywania precyzyjnych prac. Nie bez powodu ustawiamy ją najczęściej przy wygodnym miejscu do siedzenia. Lampa zadaniowa musi być praktyczna. Trafiać w punkt, dosłownie i w przenośni. Dlatego często wyposażona jest w ruchome ramię. To duży atut. Dzięki temu zawsze precyzyjnie oświetli wybrane miejsce.  Jeśli jednak myślicie przede wszystkim o budowaniu nastroju, to musicie wybrać nietypową lampę podłogową - na przykład trójnóg.

Lampa podłogowa trójnóg – dobry wybór?

Jedną z najczęściej wybieranych lamp podłogowych jest trójnóg, czyli lampa na trzech nogach. To bardzo modny wzór. Nie bez powodu. Jest nietypowa, inna niż większość, elegancka, efektowna.  Światło z takiej lampy na pewno poprawi wam nastrój. Na pewno też zrobi wrażenie na gościach. Lampa taka bawi domowników swoją urodą i często, jeśli ma dodatkowo nietypowy klosz, zaskakuje wizualnymi efektami. Buduje po prostu wieczorny, inny, lepszy, ciekawszy od szarości za oknem, świat.

Przestrzegamy jednak przed jednym. Jeśli jesteś zbieraczem-łowcą praktykiem, który lubi mieć dobrze oświetlony każdy kąt jaskini, to nie kupuj tej lampy; wybierz inną. Trójnóg nie jest lampą dla tradycjonalistów, którym zależy przede wszystkim na tym, aby pokój był dobrze oświetlony.  To lampa dla romantyków, a więc raczej dla tych zbieraczy-łowców, którzy poszukują duchowych wrażeń. Praktyk niech raczej pójdzie w stronę żyrandola.

Stojąca lampa podłogowa – potrafi postawić na głowie pokój

Kształty lamp podłogowych potrafią zaskakiwać. Mogą też nawiązywać do różnych stylów. Lampy mogą przybrać formę minimalistyczną, nowoczesną, nawiązującą na przykład swoim kształtem do połyskujących brył wieżowców na Manhattanie lub wybujałą, zaczerpniętą wprost ze snów szalonego projektanta (tak na marginesie, odrobina szaleństwa nigdy nie zaszkodzi). Podłogowe lampy stojące mogą nawiązywać do motywów roślinnych, zwierzęcych, do kosmosu i do wyobrażonej przyszłości. Niektóre z lamp przypominają części statku kosmicznego, inne trawy lub wieżowce z Nowego Yorku. Czasami nie do końca wiadomo, czy więcej w nich lampy, czy rzeźby.

Lampa podłogowa ma jedną przewagę nad innymi lampami.Choć wykorzystywana najczęściej w salonie, to w każdej chwili możemy przenieść ją w inne miejsce lub do innego pokoju. Odnajdzie się właściwe wszędzie. No, może nie w spiżarni, czyli tam, gdzie zbieracz-łowca gromadzi swe zdobycze na trudne czasy. Potop może przyjść w każdej chwili. Trzeba oszczędzać.

Podłogowa lampa LED

Tak na marginesie, a propos oszczędzania. Jeśli przekonaliśmy was do zakupu podłogowej lampy stojącej, czy to do czytania, czy typowo do ozdoby, to pomyślcie jeszcze o jednym – o wyborze lampy podłogowej LED. Jesteśmy wielkimi zwolennikami LED-ów. I mamy na to nie tylko argumenty emocjonalne, ale głównie te techniczne. Przede wszystkim lampy podłogowe LED są wyjątkowo żywotne. Przeciętna, średnia „długość życia” LED-owych żarówek wynosi od 20 000 do 50 000 godzin. To oznacza jedno: szybko nie wymienicie żarówki. Będziecie mogli o niej zapomnieć na długie miesiące, ba, to trzeba liczyć w latach. Dla szybkiego porównania tzw. halogen, czyli żarówka halogenowa będzie dla emitować światło przez około 2000 godzin. O żarówce żarowej nie wypada tu wspominać – to na tle wyżej wymienionych prawdziwa porażka.  Lampy podłogowe LED są bardzo energooszczędne, co docenimy zwłaszcza wtedy, gdy mamy w domu zainstalowanych wiele żarówek LED. LED-y wykonają ta samą „robotę”, jak inne żarówki, ale potrzebują do tego dużo mniejszej mocy. Pewnym minusem jest oczywiście koszt zakupu żarówek LED, ale jeśli na koszty patrzymy w skali lat, a nie dni, to z całą pewnością instalowanie LED-ów się opłaca.

I jeszcze jedno. Dawniej lampy LED emitowały tylko zimne światło. To głęboka przeszłość. Może nie jaskiniowa, ale głęboka. Dziś podłogowe lampy LED emitują różne w barwie światło. Możemy postawić na barwę zimną (podobno lepiej sprzyja pracy), neutralną lub ciepłą. Wszystko zależy od indywidulanych upodobań. Bo przecież nasze gusta są różne, tak, jak różne były gusta zbieraczy-łowców. Jeden praprzodek wolał przy ognisku łapać muchy i ćmy, a inny strugać fujarkę lub wariata dla uciechy. I tak przez dziesiątki tysięcy lat - od płomienia do płomienia i od plemienia do plemienia. Niezmiennie do dziś.

Sprawdź następny artykuł:

Oprawy sufitowe halogenowe i LED - zielone światło