Po co nam podłogowa lampa do czytania?

07 sierpnia 2019
Po co nam podłogowa lampa do czytania?

Jako społeczeństwo czytamy mało. Dramatycznie mało. Każdego roku przeprowadzane są badania czytelnictwa w Polsce. Co z nich wynika? Nie dość, że czytamy mało, to z roku na rok coraz mniej! Więcej niż siedem książek rocznie czyta w naszym kraju 9 proc. ludzi. Po jedną książkę rocznie sięga 37 proc. Polaków. O reszcie nie wspomnimy. To prawdziwy dramat. Stajemy się powoli społeczeństwem obrazkowym. Oczywiście, to pewnie trend widoczny na całym świecie. Nowe technologie wypierają tradycyjne metody czytania. Wypierają, ale czy dobrze zastępują? Jeśli myślimy o e-bokach to być może tak, ale obawy budzą inne kwestie. Media społecznościowe, gry i wideo. Czy gwarantują nam zdobywanie wiedzy na takim samym poziomie, jak książki? Odpowiedź jest oczywista: nie. To czasochłonne wampiry. Zabijają czas nie dając wiele w zamian. No dobrze, jesteśmy gotowi przyznać, że dają duże emocje. Ale tu też musimy poczynić zastrzeżenie i wyrazić swoją obawę, bo pojawiają się i te pozytywne i te negatywne emocje. A wszystkie prowadzić mogą do jednego: do uzależnienia.

Podłogowa lampa – do zaczytania jeden krok

Piszemy o tym, bo my, wbrew temu co powyżej, chcemy was namawiać do ustawienia w waszym domu podłogowej lampy do czytania.  Nie chcemy straszyć. Nowe media też są potrzebne. Sami z nich ochoczo korzystamy. Chcemy jednak namawiać do złapania równowagi. Warto czasem odłożyć telefon, czy tablet i zasiąść wygodnie w fotelu, aby odpocząć z książką w ręku. Na chwilę wyrwać głowę z pracy i wejść w zupełnie inny świat: w świat ciekawostek przyrodniczych, przygód, romansów, fantasy. Pytaliśmy kiedyś księgowego, jakie książki czyta wieczorami. Spodziewaliśmy się odpowiedzi w rodzaju „głównie o właściwościach funkcji zarządczych w ujęciu tabelarycznym”. Okazało się, że zaczytuje się w książkach fantasy. Dlaczego? Bo choć na moment chce wyjść ze świata przewidywalnych liczb i wykresów w świat krasnoludów, smoków i zagubionych rycerzy. Tak dla równowagi. Dlatego namawiamy do wejścia w nowe światy. Podłogowa lampa do czytania otworzy nowe horyzonty, daleko wykraczające poza ekran smartfona, choćby najnowszego i najbardziej wydajnego.   

Zagrożenia ze strony podłogowej lampy do czytania

Chcieliśmy jednak zwrócić uwagę na jedno niebezpieczeństwo związane z podłogową lampą do czytania, a raczej z zestawem „lampa do czytania-książka-fotel”. Otóż każdy fotel to potencjalne źródło wygody, czyli…zaśnięcia. Mówiąc językiem naszego znajomego księgowego, prawdopodobieństwo zaśnięcia maleje wprost proporcjonalnie do wzrostu atrakcyjności książki. Mówiąc wprost, im ciekawsza książka, tym lepiej. Dobierajmy więc lekturę dobrze, zgodnie z naszymi faktycznymi zainteresowaniami, a nie tymi wyczekiwanymi przez nas samych lub otoczenie. Sięgając po „W poszukiwaniu straconego czasu” Marcela Prousta możemy niechcący zamienić nasz fotel w wehikuł czasu, który ciągle nas przenosi do tej samej strony. Czy odnajdziemy stracony czas? Chyba nie, ale na pewno odpoczniemy. Najbardziej uparci wezmą kolejny powierza haust i sięgną po „Fausta”, ale my sugerujemy jednak coś lżejszego. Co nie oznacza sugestii wyboru czegoś płytkiego i powierzchownego. Ma być po prostu ciekawie.

Do czego jeszcze wykorzystać lampę podłogową?

Dlatego korzystajcie z fotela i podłogowej lampy do czytania. Ten praktyczny zestaw prezentuje się na pewno też ciekawie wizualnie, zwłaszcza w połączeniu z filiżanką kawy i herbaty na stoliku. Z całą pewnością lampa podłogowa do czytania zawsze dobrze oświetli czytaną książką lub gazetę, dużo lepiej niż innego rodzaju lampy. Jest po prostu dedykowana temu zadaniu. Największą precyzją wykażą się tutaj lampy o regulowanym, ruchomym, elastycznym ramieniu.  

Lampa do czytania ma wiele atutów, a dodatkowym jest fakt, że taką  lampę możemy w dowolnej chwili przenieść w inne miejsce. Nasze mieszkanie zmienia się wraz z nami, więc przenośna lampa będzie zawsze dużo lepsza niż ta przytwierdzona na stałe. To dodatkowy plus. Innym, dodatkowym atutem będzie tutaj na pewno możliwość regulacji mocy oświetlenia.

Pamiętajmy też o nastroju. Dzięki podłogowej lampie do czytania możemy budować nastrój. Oczywiście nastrój budujemy niejako obok także wtedy, gdy czytamy. Jest to możliwe, gdy nasza lampa wyposażona jest w półprzezroczyste klosze. Oryginalny klosz efektownie rozproszy światło. Dobra lampa podłogowa może być jednocześnie piękna, estetyczna i ciekawa wizualnie. 

Wiele podłogowych lamp jest nadal wyposażonych w tradycyjne żarówki, ale zdecydowaną przewagę uzyskują tutaj lampy LED. Żarówki LED są żywotne i energooszczędne. Możemy też dowolnie wybierać ich barwę – od zimnej, przez neutralną, do ciepłej.

Podłogowa lampa do czytania w dobrym stylu

Czytanie jest nie tylko źródłem wiedzy; jest też w dobrym guście i stylu. Styl jest ważny. Ale nie róbmy nic na pokaz. To musi wypływać z naszego wnętrza, z naszej wewnętrznej potrzeby. Nie ustawiajmy więc lampy na pokaz, choć możemy ją dowolnie wybierać jeśli chodzi o styl. Wasza lampa może być dopełnieniem stylu wnętrza lub grać w nim pierwszoplanową rolę. Współczesne lampy podłogowe do czytaniamogą przybierać rozmaite formy. Odnajdą się znakomicie w każdym stylu – w tradycyjnym, w ekstrawaganckim i w nowoczesnym, industrialnym. Niektórym z nich bliżej do futurystycznych rzeźb niż do źródła oświetlenia.  Z całą pewnością każdy może odnaleźć swój wzór. Po co? Po to, aby sam stał się wzorem cnót, mądrości i wiedzy dla innych. A to wszystko dzięki czytaniu książek. A więc czytajmy! Nie ograniczamy się do tabletów i smartfonów. Podnośmy poziom czytelnictwa. Podnośmy stale poziom własnej wiedzy. Otwierajmy się na nowe, na przygody i na ciekawe historie. Przenośmy się do innych światów – tam, gdzie znajdziemy wytchnienie od codziennych problemów. 

Sprawdź następny artykuł:

Oprawy sufitowe halogenowe i LED - zielone światło