Wewnętrzne oświecenie a zewnętrzne oświetlenie

02 października 2019
Wewnętrzne oświecenie a zewnętrzne oświetlenie

Co ma wspólnego oświetlenie zewnętrzne z wewnętrznym oświeceniem? Otóż bardzo dużo. Przede wszystkim jednak wyjaśnijmy, co rozumiemy pod pojęciem wewnętrznego oświecenia. To najogólniej rzecz ujmując nasza gotowość do zmiany i uczenia się. Jeśli zamkniemy się na nowości, na inne kultury i spojrzenia, jeśli nie będziemy przełamywać barier i wewnętrznych oporów, to nie odniesiemy sukcesu w żadnej dziedzinie. Ta prawidłowość dotyczy także kwestii urządzania ogrodu i montażu oświetlenia zewnętrznego.  Tak; jakość i estetyka montażu oświetlenia zewnętrznego domu i jego najbliższego otoczenia w dużej mierze zależy od tego, jak daleko sięga nasz wzrok. Jak poszerzać własne horyzonty? Najlepiej poprzez inspirujące podróże. A jeszcze lepiej, gdy podróżujemy do źródeł oświecenia – do Toskanii.

Byliście kiedyś w Toskanii? Jeśli nie, to koniecznie rozważcie wizytę w tym regionie. Jest on nie tylko piękny i ciekawy historycznie, ale przede wszystkim właśnie inspirujący. Ma to wszystko, czego potrzebujemy, aby nabrać wiatru w żagle – morze, plaże, malownicze wzniesienia, słońce, winnice, ciekawe smaki, historię odciśniętą w murach i na twarzach mieszkańców.  Poczujecie tam zarówno ducha renesansu, jak i współczesnego włoskiego designu. Namawiamy do odwiedzenia całego regionu, ale przede wszystkim musicie zawitać do dwóch miast: do Florencji i do Sieny. O Florencji słyszał prawie każdy – to włoska stolica renesansu. Siena jest mniej znana, ale wrażenie na gościach robi równie wielkie, jeśli nie większe. Co ciekawe swoją wielkość oba miasta budowały w oparciu nie tylko o pracę, rozwój u podstaw i tworzenie, ale też, a może nawet przede wszystkim w oparciu o spory oraz burzenie. Myli się ten, który sądzi, że toskańskie miasta funkcjonowały kilka wieków temu ściśle kooperując między sobą. Historia toskańskich miast to głównie historia konfliktów.  Na przestrzeni wieków to właśnie Siena wzbudzała we Florencji największy strach (i na odwrót). Tym, co łączy oba miasta, jest megalomania. Zarówno Florencja, jak i Siena są przekonane o swojej wyjątkowości i usytuowaniu w centrum wszechświata, a już na pewno o byciu najważniejszym miastem Włoch, patrzącym na inne z pogardą. I tak też są odbierane do dziś przez pozostałych mieszkańców Toskanii, co dodaje im tylko splendoru i wielkości. Zarówno we Florencji, jak i w Sienie znajdziecie mnóstwo okazji do tego, aby zainspirować się w kwestii oświetlenia zewnętrznego. I nie chodzi tu tylko o obserwację tego, jak oba miasta traktują uliczne oświetlenie zewnętrzne, ale o odbiór detali i poszczególnych miejsc, ulic i placów. Z obu miast wyjedziecie po prostu odmienieni.

Oświetlenie zewnętrzne domu

Zachwycając się włoskim wzornictwem przestrzegamy jednak przed jedynym: rozmachem i ułańską fantazją. Oświetlenie zewnętrzne to jednak przede wszystkim oświetlenie i spełnia konkretne role. Jest to oświetlenie zadaniowe, czyli ma do spełnienia określone zadania. Musi nam ułatwiać po prostu życie. Piękno i uroda – tak, ale ujarzmiona. Wybierając oświetlenie zewnętrzne połączmy zatem dwa świata – włoskie inspiracje i japońską precyzję. Dlatego teraz kilka konkretnych uwag na temat tej drugiej.

Myśląc o oświetleniu zewnętrznym rozważmy w pierwszej kolejności, do czego będzie ono zastosowane, bo wcale nie jest to oczywiste. O co chodzi? Oświetlenie zewnętrzne można podzielić na dwie rodziny – oświetlenie ułatwiające codzienne lub cowieczorne funkcjonowanie domowników oraz oświetlenie do budowania klimatu, nastroju i dekoracji domu albo ogrodu. Osobną kategorią jest oświetlenie instalowane dla bezpieczeństwa.

Zewnętrzne oświetlenie a strefy ruchu

Oświetlenie zewnętrzne umieszczajmy głownie w tak zwanych strefach ruchu. Gdzie leżą strefy ruchu? Oczywiście przy schodach, furtkach, bramach, na podjazdach do garażu. Krótko mówiąc, wszędzie tam, gdzie każdego dnia przemieszczamy się tam i z powrotem. Ale nie tylko. Oświetlenie zewnętrzne możemy także zamontować w miejscach „okazjonalnych”, czyli takich, które wykorzystujemy rzadziej: na tarasach, przy kojcu psów, w zewnętrznym warsztacie majsterkowicza, przy oczku wodnym, wzdłuż ścieżki ogrodowej. Rozważmy, czy chodzi nam o funkcjonalność, czy o budowanie nastroju. Jeśli o nastrój, to przyjrzyjmy się lampom dekoracyjnym. Lampami dekoracyjnymi nie tylko efektownie oświetlimy ścieżkę ogrodową, ale dzięki grze światła i cienia zbudujemy nastrój tajemniczości. Oświetlenie zewnętrzne służy także do eksponowania najpiękniejszych roślin lub innych ciekawych elementów ogrodu. Doskonale podkreśleni także walory architektoniczne budynku. Każdy, nawet najprostszy (a może zwłaszcza on?) dom zyska, gdy światło zostanie skierowane na jego elewację. Wybór lamp jest bardzo szeroki. Do wyboru mamy zewnętrzne lampy stojące, wiszące, ścienne, a także te wpuszczane w podłoże. Możemy się też zdecydować na przykład na zewnętrzną donicę podświetlaną lub lampę stojącą na stole tarasu. Bogactwo wyboru dotyczy kształtów, wzorów i stylów. Wybór zależy tylko od naszych preferencji.

Warto wspomnieć, że wiele lamp oświetlenia zewnętrznego ma wbudowany czujnik ruchu. Ułatwia to funkcjonowanie w sytuacjach, gdy ręce mamy pełne zakupów.  Uważajmy jednak: właścicieli biegających po ogrodzie psów może to czasem irytować. Lampa z wrażliwym czujnikiem ruchu może włączać się przy silniejszym podmuchu wiatru. Pamiętajmy, że ostatecznie wszystko jest po to, aby nam służyć, a nie na odwrót. 

Podsumowując, inspirujmy się włoskim i nie tylko włoskim designem, bawmy się oświetleniem, szukajmy satysfakcjonujących nas rozwiązań. Lampa lampie nierówna, oświetlenie zewnętrzne może być różne. Na dwie kwestie wszak warto zwrócić uwagę. Po pierwsze na źródło światła, a po drugie na IP oświetlenia zewnętrznego.

Oświetlenie zewnętrzne LED

Tak, nie ukrywamy tego. Jesteśmy gorącymi orędownikami oświetlenia LED i oświetlenie zewnętrzne także takie w naszej ocenie być powinno. Przemawiają za tym dwie cechy oświetlenia LED: żywotność i energooszczędność. Na tych dwóch polach te źródła światła pozostawiają rywali daleko w tyle. Bardzo daleko w tyle. I druga sprawa: IP oświetlenia zewnętrznego. Co to jest? Oznaczenie odporności na działanie czynników atmosferycznych (wiatru, zanieczyszczeń oraz wilgoci). Na lampach można na przykład znaleźć oznaczenie IP 20, IP 44, a nawet IP 65. Pierwsza cyfra oznacza zabezpieczenie przed ciałami obcymi, a druga mówi o ochronie przed wilgocią. Dlatego zwracając uwagę na symbol IP zastanówmy się, czy nasza lampa zewnętrzna będzie stała przede wszystkim na zadaszonym tarasie, czy będzie zamontowana bez zadaszenia, przy oczku wodnym. Od przemyślanej decyzji zależy bezpieczeństwo i dłuższe życie oświetlenia zewnętrznego.

Sprawdź następny artykuł:

Oprawy sufitowe halogenowe i LED - zielone światło